2008-09-14 22:13:03 >>

Bleak



Mój sen oscyluje gdzieś pomiędzy rudym kotem a czarnym psem.
Prześlizguje się po skórze, by zalać mnie aksamitną czernią spokoju.
Mój sen pachnie pomarańczą.

Powroty do starych nawyków, są oznaką całkowitej i ostatecznej stabilizacji psychicznej.

Zaszło wiele zmian. Wewnątrz i na zewnątrz mnie.
Życie poszło naprzód, przynosząc ze sobą prawie- niespodzianki. Rzeczy, które przewidziałam, lub wyśniłam.
Życie nabrało barw.
Życie barwi mnie na nowo.
Na zielono, na przekór wczesnej jesieni.

Jednak wciąż podobają mi się te same perfumy.
skomentuj (5)