2008-07-15 22:42:27 >> Pan- Dzień dobry, w taką piękną pogodę znajdzie sobie pani na pewno wspaniałego chłopaka, tak pani ślicznie wygląda. - Dziękuję panu, problem w tym, że ja nikogo nie szukam. - Niech się pani nie oszukuje, każdy kogoś szuka, nawet nieświadomie. A pani znajdzie. Dzisiaj taki piękny dzień. - Tak, ma pan rację, rzeczywiście trochę się oszukuję. Ale tak jest łatwiej. - Kłamstwo ma krótkie nogi, wie pani, w końcu prawda wyjdzie na jaw. - Znów ma pan rację. - Przepraszam, że to pani mówiłem, teraz pani uzna, że jestem stary i głupi, ale zagadałem do pani, bo wiedziałem, że się pani nie obrazi. - Na pewno tak nie uznam, szczerze mówiąc pana słowa podniosły mnie na duchu. I miał pan rację nie obraziłam się. - Dziękuję, i życzę pani dużo szczęścia. - Wzajemnie, i jeszcze dużo zdrowia dla pana. Zdarzenie miało miejsce w pod koniec maja, koło Metra Politechnika, podczas z jednego z moich spacerów po mieście. P. wystaje pod moim oknem. A ja wyjechałam w góry. skomentuj (3) |
|
|||||||